Kobiecym okiem

Czy kobiety malują inaczej niż mężczyźni? To pytanie zapewne zawsze nas nurtuje. Odpowiedź rzadko jest jednoznaczna. Styl artystyczny kształtują przede wszystkim osobowość, doświadczenia i talent, a nie płeć. Jednak twórczość kobiet, zwłaszcza w technice akwareli, miała w przeszłości swoją specyfikę, często wypracowaną w warunkach dalekich od idealnych, za to bardzo życiowych i przez długi czas rozwijała się w cieniu ograniczeń i stereotypów. Dawniej artystki często malowały przy kuchennym stole, między herbatą a codziennymi obowiązkami, bo do wielkich pracowni i „poważnych” technik zwyczajnie nie miały dostępu. Akwarela była więc nie tylko wyborem estetycznym, lecz także praktycznym — lekka, poręczna i „bezpieczna społecznie”. Paradoksalnie to właśnie w tych warunkach powstawały dzieła pełne wrażliwości i kunsztu, choć długo niedoceniane. Co więcej, szczególnie w zamożniejszych sferach akwarela była jednym z elementów „dobrej edukacji” kobiety, obok gry na fortepianie i haftu. Miała świadczyć o wrażliwości, kulturze i umiejętności estetycznego spędzania czasu — najlepiej bez robienia zbyt wielkiego zamieszania.

Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Współczesne artystki akwarelowe działają swobodnie, bez pytania o pozwolenie i bez przepraszania za swoją obecność w świecie sztuki. Malują to, co chcą: pejzaże, miasta, ludzi, emocje, problemy społeczne, sny, chaos codzienności i zimną kawę na biurku. Przyroda i kwiaty nadal się pojawiają – ale już nie jako obowiązek, raczej jako świadomy wybór.

Akwarela stała się dla kobiet narzędziem ekspresji, eksperymentu i osobistego komentarza do rzeczywistości. Jest szybka, nieprzewidywalna i wymaga odwagi — dokładnie takiej samej, jakiej potrzeba, by być dziś artystką. Można powiedzieć, że współczesna akwarelistka nie siedzi już cicho przy oknie. Raczej lawiruje między wystawą, mediami społecznościowymi a własną wizją świata, udowadniając, że z kilku kropli farby można stworzyć coś mocnego, ważnego i… bardzo swojego.

Anna Fic-Lazor

Czy kobiety malują inaczej niż mężczyźni? Oto jest pytanie! I nie ma na nie prostej odpowiedzi. Bo czy malarstwo ma płeć? Czy płeć artysty determinuje sposób malowania? Czy można rozróżnić plamę i kreskę kładzioną przez kobietę od tej malowanej męską ręką? Czy kobiety i mężczyźni stosują różną kompozycję i gamę kolorystyczną? Można by toczyć nad tymi tematami ciekawe i niekończące się dyskusje. Można opowiadać, że kobiece obrazy są bardziej subtelne, bardziej spójne kolorystycznie, bardziej dekoracyjne itd. Jednak gdy stajemy przed konkretnym dziełem, bez znajomości autora naprawdę trudno jest powiedzieć czy obraz został namalowany przez kobietę, czy mężczyznę. I nie istotne, że akwarela przez lata była postrzegana przede wszystkim jako technika kobiet – czystsza, tańsza i bardziej dostępna do nauki w domu niż malarstwo olejne. Często była elementem ,,dobrego wychowania” kobiet z rodzin arystokratycznych, obok gry na fortepianie, haftu i tańca. Dzisiaj malarstwo akwarelowe z równym powodzeniem uprawiają zarówno kobiety jak i mężczyźni. Nie odbiega ono od siebie ani poziomem warsztatu, ani wybieraną tematyką. To raczej temperament, doświadczenia, preferencje życiowe oraz zainteresowania, a także kończone szkoły artystyczne i ich tradycja decydują o sposobie malowania. Na wystawie ,,Kobiecym okiem”, swoje prace prezentuje dziesięć artystek związanych z Grupą Lubelską. To niemal połowa wszystkich członków Grupy. Znajdziecie tu Państwo obrazy o bardzo różnej tematyce: człowiek, portret, pejzaż, architektura, motywy florystyczne, prace ocierające się o abstrakcję, czy ilustracje z elementami metafory i groteski. Różnorodność tematów to jedno, a bogactwo rozwiązań technicznych to drugie. Akwarele prezentują bardzo różne podejście do warsztatu. Jedne twórczynie malują alla prima, inne stosują laserunki. Są akwarele dopieszczone w każdym szczególe i te bardziej ekspresyjne, niemal szkicowe. I choć styl poszczególnych artystek jest silnie zindywidualizowany, wszystkie je jednak łączy szacunek dla tradycyjnych wartości w sztuce, estetyki i wysokiego poziomu technicznego.

Dariusz Płecha

Anna Fic-Lazor „Jesienna rzeczka”
Agnieszka Kaznowska „Gejsza III”
Katarzyna Kmiecik „Złota jesień w dziczy”
Tatiana Majewska „W bajecznym świecie”
Ewelina Maliborska- Patkowska „Lublin – Jezuicka”
Honorata Mielniczenko „Janowiecki bruk”
Krystyna Rudzka-Przychoda „Irysy I”
Agnieszka Sulimierska „Meadow”
Patrycja Turek „Życie Bosforu”
Agnieszka Wróblewska „Green garden”

ZAPRASZAMY